Czasami poronienie daje prawo do urlopu macierzyńskiego

Wiele przyszłych mam „tracąc” dziecko w pierwszych miesiącach ciąży, pomimo rozpaczy, wraca szybko do pracy choć nie muszą. Zgodnie z prawem w razie urodzenia martwego dziecka kobiecie przysługuje urlop macierzyński. Przepisy kodeksu pracy nie uzależniają wymiaru urlopu od tego, w którym tygodniu dziecko się urodziło. Tak więc jeżeli kobieta będąca np. w 18 tygodniu ciąży urodziła martwe dziecko, nabędzie ona prawo do urlopu macierzyńskiego w wymiarze 8 tygodni pomimo, iż z medycznego punktu widzenia doszło do poronienia. W medycynie poronieniem określa się bowiem urodzenie lub wydalenie z organizmu matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje innych oznak życia, przed ukończeniem 22 tygodnia ciąży.

Ważne jest by szpital w takiej sytuacji wystawił jej dokument zgłoszenie urodzenia dziecka z adnotacją, że urodziło się martwe. W treści tego dokumentu znajdują się informacje o dacie porodu, płci dziecka, jego długości, ciężarze. Zgłoszenie do USC powinno nastąpić w terminie 3 dni. Na jego postawie Urząd Stanu Cywilnego sporządzi akt urodzenia dziecka z adnotacją, że urodziło się martwe. Nie sporządza się aktu zgonu.

Pracodawca nie ma prawa kwestionować przedstawionego przez pracownicę aktu urodzenia, będącego dokumentem urzędowym Nie jest on też uprawniony do badania, którym tygodniu ciąży nastąpił poród i jest zobowiązany do udzielenia pracownicy urlopu macierzyńskiego.

Należy pamiętać, iż brak informacji w pisemnym zgłoszeniu urodzenia dziecka o jego płci uniemożliwia sporządzenie aktu urodzenia, a tym samym kobieta nie nabędzie prawa do urlopu macierzyńskiego.

Magdalena Muzyk r.pr.